Padem o ścianę

Apex Legends – Battle Royale w świecie Titanfall

Paweł Jastrzębski

Wczoraj swoją premierę miała Apex Legends, czyli kolejna wariacja na temat trybu Battle Royale, tylko tym razem w świecie Titanfall. Co ważne, gra dostępna jest za darmo, a jedynym źródłem dochodu twórców będą kosmetyczne mikropłatności.

Na samym początku muszę rozwiać Wasze nadzieję – w Apex Legends nie uraczycie starcia tytanów, gra zaoferuje bowiem jedynie starcia pilotów. Zabraknie też charakterystycznego dla serii wall-jumpingu.

W grze stanie na przeciw siebie maksymalnie 60 graczy, podzielonych na trzyosobowe drużyny. Każdy gracz będzie mógł wybrać jednego z bohaterów, zwanych tutaj Legendami, z których każdy ma swoja osobowość,a także indywidualny zestaw umiejętności (widać tutaj inspirację Overwatchem).

Ważnym elementem Apex Legends jest monetyzacja – skoro bowiem grę wydaję EA, to jest czego się obawiać. Na szczęście wydaje się, że twórcy podeszli mocno uczciwie do tego aspektu. Owszem za pieniądze będziemy mogli kupić parę fajnym elementów, ale będą one wyłącznie kosmetyczne, nie dadzą przewagi na polu bitwy.

Apex Legends jest już dostępne na Xbox One, PS4 i PC. Jeśli macie ochotę sprawdzić, czy Respawn stworzyło coś, co byłoby zdolne rzucić wyzwanie Fortnite’owi czy PUBG, to przygotujcie się na ściągnięcie ok 32gb danych.


Copyright © 2019 Padem o sciane. Wszystkie prawa zastrzezone.