Padem o ścianę

Cyberpunk 2077 – pierwsze szczegóły

Paweł Jastrzębski

Pomijając epicką prezentację jaką CD Projekt RED odstawił na konferencji Microsoftu, Cyberpunk 2077 obecny był także na samych targach. Na prezentacji dla dziennikarzy ujawniono kilka ciekawych szczegółów o grze.

Przede wszystkim wydają się potwierdzać smutne dla mnie plotki, że Cyberpunk 2077 będzie RPG-iem FPP.  Jedynie przerywniki filmowe mają ujawnić wizerunek naszej postaci. Dla mnie to o tyle słabe, że zdecydowanie wolę w grach RPG obserwować swoją postać, widzieć zmiany w ekwipunku itp. Mam jednak nadzieję, że do premiery Redzie wprowadzą tryb TPP, o którym słyszy się tu i ówdzie.

W przeciwieństwie do Wiedźmina w Cyberpunk 2077 będziemy mogli wybrać płeć naszego protagonisty, który będzie przedstawiał się enigmatycznym V.  Na początku rozgrywki samodzielnie stworzymy naszą postać, decydując o takich atrybutach jak siła, inteligencja, refleks, zdolności techniczne i opanowanie, czyli w zgodzie z papierowym pierwowzorem. Zabraknie jednak typowego podziału na klasy – sami zdecydujemy w czym i jak będziemy chcieli się specjalizować. Jako przykład wykorzystania umiejętności IGN podaje sytuację, w której nasz bohater próbuje przedostać się przez zamknięte drzwi, ale jego umiejętności hakerskie nie wystarczają do złamania zabezpieczeń. Okazuje się jednak, że umiejętności inżynierskie ma na odpowiednim poziomie i może otworzyć panel sterujący i „twardo” obejść zabezpieczenia. Opis jest mocno szczątkowy, ale daje nadzieję, że wolność w wybraniu ścieżki będzie większa niż w Deus Ex.

Świat gry ma być otwarty i pozbawiony ekranów ładowania. Niektóre miejsca w Night City mają być odblokowywane dopiero po wykonaniu konkretnych misji (za które zdobywamy tzw. street cred) lub posiadaniu odpowiedniego ekwipunku. Po świecie możemy poruszać się także za pomocą samochodu, którym będziemy mogli sterować w trybie FPP i TPP. Możliwa będzie również walka zza kierownicy – w tym przypadku o nasze bezpieczeństwo zadba SI.

Uczestnicy zamkniętego pokazu opowiadają, że walka będzie prowadzona zarówno za pośrednictwem broni białej, jak i palnej. Przy czym interfejs postaci, minimalistyczny podczas gry, w momencie walki ujawnia pasek życia, zadawane obrażenia i poziom wskazujący siłę danego nieprzyjaciela. Sama walka ma być zdecydowanie wolniejsza niż w DOOMie czy Borderlands, więc jeśli obawialiście się, że Cyberpunk 2077 zmieni się w FPS-a, to możecie odetchnąć.

Data premiery Cyberpunk 2077 nie jest jeszcze znana – wiadomo jedynie, że gra zmierza na Xbox One, PS4 i PC.


Copyright © 2020 Padem o sciane. Wszystkie prawa zastrzezone.