Padem o ścianę

Dead Island: Definitive Collection

Paweł Jastrzębski

Szczerze mówią nie bardzo wiem jak odnieść się do tej wiadomości, bo zupełnie się nie spodziewałem takiej zapowiedzi. Otóż Deep Silver (wydawca) postanowił przenieść na konsole nowej generacja całkiem niezłe swoją drogą Dead Island od Techlandu (który jednak nie ma z marką już nic wspólnego), wraz ze średnio udanym Dead Island Riptide.

Całość zostanie zebrana w jednym wydaniu i wraz z bonusowym Dead Island: Retro Revange wydane pod szyldem Dead Island: Definitive Collection. Całość ma otrzymać poprawione tekstury i oświetlenie oraz większą liczbę klatek na sekundę.

Szczerze mówiąc mam bardzo mieszane uczucia w stosunku do tej informacji. Niby oryginalny Dead Island był całkiem niezłą grą z kilkoma wadami, ale z potencjałem na solidną serię, to po odebraniu tytułu Techlandowi seria zaliczyła zjazd jakiego nie powstydziłaby się Lindsey Vonn. Dead Island: Riptide legitymuje się imponującym wynikiem na metacritic – 57 punktów (przy 71 dla podstawki). Poza tym wydawało mi się, że wyszliśmy już z ery różnego rodzaju HD remaków i wydawanie niemal 5 letniej gry (Dead Island zadebiutowało 6 września 2011 r.) na konsole nowej generacji jest lekkim przegięciem – wystarczyłoby zagrać w ramach wstecznej kompatybilności.

Poza tym to co wyróżniało Dead Island w 2011 r., czyli immersyjna walka z zombiakami z perspektywy pierwszej osoby, zrobiło w tym roku milion razy lepiej Dying Light (swoją drogą również od Techlandu) i w 2016 r. będzie delikatnie trącić naftaliną i drażnić delikatne zmysły gracza.

Nie zmienia to faktu, że Deep Silver postanowiło wydoić jeszcze ledwie żywą krowe jaką jest marka Dead Island, zanim całkowicie zdechnie. Jeśli jednak zainteresowani jesteście wizytą na Banoi to Dead Island: Definitive Collection zadebiutuje 31 maja 2016 r. na Xbox One, PS4 i PC w cenie niecałych 40$


Copyright © 2019 Padem o sciane. Wszystkie prawa zastrzezone.