Padem o ścianę

Nowe szczegóły o Xbox Series x

Paweł Jastrzębski

Podczas gdy bezpośrednia konkurencja Microsoftu trzyma karty mocno przy orderach i nie zdradza o nextgenie nic, ponad to, co jest konieczne, producent Xboxa gra w otwarte karty i zalewa nas nowymi informacjami odnośnie Xbox Series X.

Przede wszystkim potwierdziły się pierwsze,  informacje odnośnie mocy Xbox Series X – będzie to prawdziwy potwór, którego bebechy pozwolą na osiągnięcie 12 teraflopów. Biorąc pod uwagę, że Xbox One X legitymuje się wynikiem w postacie 6 teraflopów, a Playstation 4 Pro – 4,2, wynik ten jest zaiste imponujący. Widać, że Microsoft nie chce popełnić błędu z początków aktualnej generacji, tylko przygotował się możliwie jak najlepiej na ruch Sony, by nie zostać z mocą w tyle.

Ale rzecz jasna nie samymi teraflopami człowiek żyje – Xbox Series X zapewni nam dużo więcej – przede wszystkim będzie wyposażony w dysk SSD, co pozwoli na skrócenie czasów ładowania i szybsze odpalanie gier. Dodatkowo Xbox Series X pozwoli na wsparcie technologii Variable Rate Shading, która pozwoli na skierowanie mocy procesora, tam gdzie jest najbardziej potrzebna, by zminimalizować „marnowanie” mocy – według słów samego wujaszka Phila technologia ta, ma zapewnić więcej FPS-ów i wyższą rozdzielczość bez negatywnych skutków dla jakości obrazu.

Potwierdziły się także plotki o wsparciu RayTracingu, który pozwoli na realistyczne odwzorowanie oświetlenia i odbić. Dodatkowo konsola ma wspierać technikę Dynamic Latency Input, co jeszcze bardziej ma wpłynąć na obniżenie opóźnienia miedzy kontrolerem, a konsolą.

Xbox Series X ma także pozwolić na szybkie wznawianie wielu gier pozostających w stanie zawieszenia – oznacza to koniec obserwowania ekranów tytułowych za każdym razem, gdy chcecie się przenieść z jednej gry, do drugiej.

Potwierdzono także wsteczną kompatybilność z trzema poprzednimi generacjami Xboxa. Co ważne – gry na Xbox Series X z poprzednich generacji będą wyglądać lepiej niż w oryginale – i to bez udziału deweloperów.

Najważniejszą jednak funkcją, którą otrzymamy razem z Xbox Series X jest tzw. Smart Delivery – dzięki niej wszystkie międzygeneracyjne gry od Xbox Game Studios musicie kupić tylko raz i będą hulać na dowolnym z Waszych Xboxów. Dodatkowo Microsoft nie zamyka się w wewnętrznej bańce, tylko udostępnią tą technologię dla wszystkich chętnych. Pierwszym potwierdzonym beneficjentem będzie Cyberpunk 2077, który otrzyma specjalne ulepszenie do Xbox Series X całkowicie za darmo.

Póki co szczerze mówiąc trudno mi ukrywać optymizm jaki czuje patrząc na kolejne informację o Xbox Series X – właściwie każda informacja, to miód na moje serce. Wygląda na to, że Microsoft dostarczy potężny sprzęt z wieloma prokonsumenckimi rozwiązaniami. Do pełni szczęścia brakuje wyłącznie tytułów na wyłączność, które mam nadzieję ujrzeć na targach E3 2020.


Copyright © 2020 Padem o sciane. Wszystkie prawa zastrzezone.