Padem o ścianę

Nowy model konsoli i pada

Paweł Jastrzębski

Microsoft od samej premiery konsoli nieustannie pracuje by ich najnowsze dziecko było jeszcze lepsze, a doznania z obcowania z nim jeszcze lepsze. Do tej pory czynił to poprzez comiesięczne aktualizacje oprogramowania – teraz padło na lifting sprzętu.

Nie oznacza to jeszcze oczekiwanej wersji slim (która napewno wyjdzie, ale obstawiam, że najwcześniej w przyszłym roku), ale padło na inny element – powiększony do 1TB dysk twardy. Do tej pory konsola wyposażona była tylko w dysk o pojemności 500GB, co przy objętości nowych gier (taki Wiedźmin zajmuje 50GB) potrafiło nie wystarczać. Pewnie, że można było podłączyć dodatkowy dysk twardy, ale to nie było idealne rozwiązanie. Także jest to rozwiązanie zdecydowanie na plus.

Dodatkowo zrezygnowano z błyszczącego wykończenia konsoli, co również jest dobrym pomysłem. Niby jest to szczegół, ale moja konsola po kilkukrotnym przejechaniu odkurzaczem nosi dosyć wyraźne rysy, co może irytować co bardziej pedantyczne osoby.

Ostatnią nowością jest odświeżenie i tak już rewelacyjnego pada. Zgodnie z plotkami nowy pad doczeka się wejścia na mini jacka, dzięki czemu bezpośrednio do pada podłączymy dowolne słuchawki, bez konieczności dokupowania przejściówki. Dodatkowo Microsoft chwali sie, że poprawił działanie bumperów, które mają teraz lepiej reagować na wciśnięcie na całej długości – ja co prawda nigdy z tym nie miałem problemów, ale kto wie – może część ludzi miało z tym problemy. Ostatnią nowością jest rezygnacja z konieczności podłączenia pada kablem USB do konsoli w celu jego aktualizacji.


Copyright © 2020 Padem o sciane. Wszystkie prawa zastrzezone.