Padem o ścianę

People Can Fly wracają z niebytu

Paweł Jastrzębski

Po 3 latach działania pod szyldem Epic Games Poland znane i lubiane studio People Can Fly wraca do starej nazwy i odradza się jako studio niezależne od Epic Games. Jest to niewątpliwie dobra wiadomość dla wszystkich fanów Bulletstorma i daje nadzieje na jego kontynuacje.

Tym którzy nie wiedzą co to za studio, śpiesze wyjaśnić, że PCF to warszawskie studio założone w 2002 r. przez Adriana Chmielarza, Andrzeja Poznańskiego i Michała Kosieradzkiego. Ich pierwszą produkcją był niezwykle udany Painkiller (81 na metacritic), które „od zawsze” współpracowało z Epic Games. Owocem tej współpracy, było powierzenie PCF prac nad konwersją Gears of War na PC, która nie dość, że została bardzo ciepło przyjęta przez krytyków (87 na metacritic), to jeszcze została wzbogacona o spory rozdział (z którym posiadacze konsolowej wersji zapoznają się dopiero przy okazji Gears of War Ultimate Edition). Przyniosło to także konsekwencje w postaci wykupu części udziałów w PCF przez Epic Games. Niemniej jednak jeszcze jako People Can Fly (z Adrianem Chmielarzem na czele) wydali w 2011 roku rewelacyjnego Bulletstorma (84 na metacritic) – mimo ciepłego przyjęcia przez krytyków i graczy nie sprzedała się niestety w zadowalającej liczbie egzemplarzy, więc prace nad jej kontynuacją odłożono na półkę.

Mimo komercyjnej porażki, Epic nie stracił zaufania do Warszawiaków i powierzył im prace nad czwartą częścią serii Gears of War o podtytule Judgment. Wydana w 2013 r. gra zebrała średnią na metacritic 79, ale okazała się summa summarum artystyczną i komercyjną wtopą. Jednocześnie tuż przed premierą studio opuścił Adrian Chmielarz (i założył własne – The Astronauts).

Chwile po wydanie GoW:J Epic Games zdecydowało się wykupić całość udziałów w People Can Fly i przemianować warszawskie studio na, w 2013 r., Epic Games Poland. Od tej pory studio nie tworzyło własnych gier, a pomagało centrali rozwijać silnik Unreal Engine 4 i tworzyć ciekawie zapowiadającą się gre Fortnite.

Na szczęście wczoraj, w wyniku wykupu menadżerskiego (jeśli podobnie jak nie wiecie co to, to zajrzyjcie tutaj), studio odzyskało niezależność i powróciło do dawnej nazy i logo. Według Sebastiana Wojciechowskiego (dyrektora studia) rozstanie odbyło się w przyjemnej atmosferze i PCF w dalszym ciągu będzie ściśle współpracowało z Epiciem w produkcji UE4 i Fortnite. Jednocześnie nie ukrywa, że w ich DNA leży tworzenie wysokobudżetowych shooterów.

Czy to oznacza, że niedługo ujrzymy Bulletstorm 2? Mając na uwadze, że prawa do marki należą do PCF jest to więcej niż prawdopodobne. Szczerze mówiąc nie mogę się doczekać – pierwsza część ordynarnie urywała dupę i była niesamowitym powiewem świeżości na skostniałym rynku FPS-ów. Także powrót People Can Fly przyjmuje z nieukrywaną radością i życze powodzenia 🙂


Copyright © 2020 Padem o sciane. Wszystkie prawa zastrzezone.