Padem o ścianę

Więcej mocy dla Xbox One

Paweł Jastrzębski

Mniej więcej w okresie świąt, za sprawą nie do końca legalnych działań grupy H4LT, na światło dzienne wyszły narzędzia developerskie jakie Microsoft udostępnił twórcom w listopadzie. Generalnie chodzi o to, że do tej pory 2 z 8 rdzeni procesora Xbox One zarezerwowane były dla działań w tle oraz poleceń głosowych. Teraz MS ?uwolnił? 50-80% mocy 7 rdzenia. Żeby nie było za kolorowo, uwolnienie tej mocy niesie za sobą konsekwencje. Po pierwsze, deweloperzy muszą przygotować własne polecenia głosowe dla danego tytułu, by otrzymać dostęp do siódmego rdzenia, a Kinect przestaje wykrywać głębie i korzystać z podczerwieni. Po drugie, dostępne moce obliczeniowe nie są zawsze takie same. Wydanie polecenia ?Xbox record that? czy innej komendy głosowej oznacza 50-procentowe wykorzystanie zasobów siódmego rdzenia. Dodatkowo póki co system operacyjny nie informuje deweloperów, ile zasobów jest dostępnych w danym momencie.

Autentyczność tych informacji potwierdził poniekąd Maciej Binkowski z Techlandu, główny programista Dying Light, w wywiadzie z Gaming Bolt dodając ponadto informację, że nowe SDK daje także możliwość lepszego wykorzystania ESRAM. Nie jestem za mocny w stronie technicznej, więc posłużę się cytatem:

Co to oznacza dla nas ? moim zdaniem całkowite (albo prawie całkowite) porzucenie przez MS idei Kinecta, jako istotnego składnika Xbox One. Już jakiś czas temu, zwolniono ok 10% mocy obliczeniowej zarezerwowanej pierwotnie dla czujnika, co skutkowało podbiciem grafiki chociażby Destiny do 1080p. Obecne uwolnienie jeszcze większej ilości mocy, sprawi moim zdaniem, że Kinect wraca do tego czym był w poprzedniej generacji ? popierdółki do mało wymagających gier tanecznych. Podejrzewam, że w głośnych tytułach, funkcje Kinecta ograniczone będą do wydawania komendy nagrywania, wstawiania apek itp. Także zapomnijcie o sterowaniu głosem zmianą stacji radiowej w GTA VI.

Czy to dobrze? Moim zdaniem jak najbardziej. Narzucenie developerem korzystania z funkcji Kinecta nigdy nie było dobrym pomysłem ? w końcu takie na przykład Ubi na bank woli przeznaczyć moc na lepsze odwzorowanie Paryża niż na dodanie możliwości zmiany wyposażenia gestem. Przy okazji MS nie porzuca całkowicie Kinecta jako kontrolera dla mniej zaangażowanych graczy ? dalej będą powstały tytuły AAA typu Kinect Sport Rivals czy Dance Central, gdzie grafika i ilość tekstur nie są tak ważne. Microsoft w końcu dał twórcom wolność w wykorzystywaniu zasobów Xbox One ? oby tak dalej.


Copyright © 2020 Padem o sciane. Wszystkie prawa zastrzezone.