Padem o ścianę

GTA V

Paweł Jastrzębski

Drugą grą ukończoną w tym roku (i jednocześnie pierwszym aktem pożegnania z poczciwym X360) zostaje GTA V ? dowód na to, że najlepsze gry powstają pod koniec generacji. Gra prawie doskonała w każdym calu, z rewelacyjnie prowadzoną fabułą i rozgrywką, która nie pozwala się nudzić nawet wykonując z pozoru bezsensowne misję. Pomysł z trzema bohaterami był genialny w swojej prostocie ? każdy ma inne umiejętności i charakter co sprawia, że gra staje się jeszcze ciekawsza. O najnowszym GTA powiedziano już tyle dobrego (i ze wszystkim trzeba się zgodzić), że Ja dla odmiany napiszę co mi się nie podobało Przede wszystkim drażnił mnie system oceniania każdej misji ? niby fajny patent, ale poszczególne wymagania pokazywane były dopiero po zakończeniu misji, co sprawiało, że jeżeli nie miało się farta i nie wcelowało się w zamysł twórców, konieczne było powtarzanie misji (jeżeli chciało się mieć same złote medale ? Ja aż takim fetyszystą nie jestem ? jak dla mnie trochę sztuczny sposób na wydłużenie i tak długiej rozgrywki. Drugim minusem jest dla mnie (o dziwo) oprawa graficzna. Tła wyglądają rewelacyjnie, animacja postaci również. Problem polega na braku antyaliasingu i doczytującym się z opóźnieniem teksturom. Niby szczegół a trochę drażni w tak dopracowanej grze. Choć z drugiej strony inni gracze zarzekają się, że nic takiego nie zaobserwowali, więc może to wina mojego telewizora/konsoli/dysku/wrodzonej upierdliwości Podsumowując ww. minusy zdecydowanie nie przysłoniły plusów, a tych jest milion. Koniecznie trzeba zagrać. Ja czekam z niecierpliwością na powrót do Los Santos gdy GTA V pojawi się na XBONEGTA V


Copyright © 2018 Padem o sciane. Wszystkie prawa zastrzezone.