Padem o ścianę

Linx Vision 8 – recenzja tabletu

Kamil Mikos

Konsole przenośne (tzw handheldy) towarzyszą nam już od ponad ćwierć wieku. Modę na mobilne granie rozpoczęło Nintendo ze swoim GameBoyem. Warto zaznaczyć, że firma ta, aż do dziś kontynuuje tę tradycję do tego stopnia, że postanowili wstrzymać się z produkcją typowo stacjonarnych konsol. Wśród ich linii przenośnych konsol od GameBoy’ów, poprzez Dual Screen’y, aż po Switch’a znalazło się mnóstwo hitów sprzedażowych, wśród których absolutnym rekordzistą jest Nintendo DS (ponad 150 mln sprzedanych sztuk). Przez wiele lat Nintendo nie miało poważnego konkurenta wśród mobilnych konsol. Sytuacja zmieniła się kiedy na rynku pojawiło się Sony. Po fantastycznym debiucie ze swoją konsolą Playstation firma na stałe rozsiadła się na rynku gamingowych, a po wielu latach spróbowała ponownie nawiązać walkę o klienta z Nintendo, tym razem na rynku platform przenośnych. Ich pierwsza konsola – Playstation Portable (nazywane PSP) okazało się strzałem w dziesiątkę. Sony zaoferowało większy i ładniejszy ekran, specyfikację pozwalającą uciągnąć duże gry takie jak GTA czy God of War oraz bardziej komfortowe granie poprzez wprowadzenie gałki analogowej. Sony chciało powtórzyć swój sukces z Playstation Vita ale mimo, że konsola była świetnym sprzętem pod względem technicznych to jednak zabrakło na nią trochę pomysłu i sam producent postanowił ją uśmiercić. Wydaje się, że Sony postanowiło wycofać się rakiem z rynku konsol przenośnych podczas gdy Nintendo bije kolejne rekordy sprzedażowe ze swoim Switchem.

Gdzie w tym wszystkim jest Microsoft? Przypomnijmy, że typowo informatyczna firma wstrzeliła się w rynek konsolowy podczas 6-tej generacji nawiązując bezpośrednią walkę z Playstation 2 i GameCube. Od tego czasu Microsoft mocno rozwinął swoją markę Xbox i stał się jednym z trzech liczących się graczy na rynku. Najlepszym okresem dla Xbox’a była kolejna generacja podczas której Xbxo 360 sprzedawał się jak ciepłe bułeczki. Był to również okres, w którym pojawiło się mnóstwo plotek na temat prac nad przenośnym Xbox’em. Wszyscy liczyli na to, że Microsoft widząc sukces PSP pójdzie w ślady Sony. Po sieci krążyły różne grafiki modeli koncepcyjnych ukazujących jak miałaby wyglądać taka konsola. Niestety wszystkie z tych plotek pozostały plotkami, a MS nigdy nie zaprezentował takiego rozwiązania.

Wraz z pojawieniem się Xbox One i Windows 10  Microsoft obrał politykę unifikacji swoich platform oraz powolnego zacierania granic pomiędzy graniem na konsoli i komputerem PC. Rezultatem takiego podejścia są opcje PlayAnywhere pozwalająca na granie w raz zakupioną grę zarówno na konsoli oraz PC kontynuując swój progres dzięki zapisom w chmurze, oraz Xbox Streaming pozwalające na przesyłanie strumieniowe gry bezpośrednio z konsoli do jakiegokolwiek urządzenia z Windows 10 na pokładzie. Jakiegokolwiek, więc w listę tę wpisują się również takie urządzenia przenośne jak tablety czy netbooki. Mimo, że Microsoft nigdy nie dał na konsoli przenośnej to w końcu pojawiła się szansa na mobilne granie z konsolą Xbox.

Wykorzystując powyższe rozwiązanie firmy Microsoft, Linx wydał tablet pracujący na systemie Windows 10, który w bardzo prosty sposób możemy przeobrazić w urządzenie do grania, poprzez doczepianą obudowę z wbudowanym padem do Xbox One.

Parametry

Sercem tabletu jest czterowątkowy procesor Intel Atom taktowany zegarem o częstotliwości 1,44 GHz (architektura x86) wspierany przez 2GB RAMu. Urządzenie wyposażone jest w 32 GB pamięci Flash, podczas gdy do naszej dyspozycji dostajemy około połowę tej wartości – na szczęście można ją rozszerzyć poprzez karty microSD. Bateria posiada 6000 mAh co pozwala na 6-7 godzin ciągłego używania. Wyświetlacz to 8 calowy ekran IPS o maksymalnej rozdzielczości 1280 x 800 pikseli. Tablet został wyposażony w podstawowe porty takie jak mini Jack, microUSB czy microHDMI.

Poniżej podaję oficjalną specyfikację techniczną.

Ogólne

  • System operacyjny: Windows 10 Home
  • Procesor: Intel Atom Cherry Trail
  • Pamięć robocza: 2 GB pamięci RAM
  • Pamięć: 32 GB Flash (możliwość rozszerzenia za pomocą microSD)
  • Wyświetlacz: 1280 x 800 (60 Hz)
  • Wymiary: 214,6 x 134,7 x 9,9 mm
  • Zasilanie: bateria 6.000 mAh

Techniczne

  • Wifi: Tak (standard AC)
  • Bluetooth: wersja 4.0
  • Przednia kamera: 2 MP
  • Kamera tylna: 2 MP
  • Mikrofon: Tak (z obsługą Cortany)

Połączenia

  • microUSB
  • microHDMI (1.4)
  • Gniazdo kart SD
  • Pogo Pin
  • 3,5 mm wyjście słuchawkowe

Wykonanie i wygląd zewnętrzny

Tablet dostajemy w zgrabnym podłużnym opakowaniu. Po jego otwarciu zobaczymy, że wnętrze podzielone jest na dwa segmenty. Na tym górnym umiejscowiony jest tablet. Dolny to osobne pudełku w którym znajdziemy “plecki” z wmontowanych kontrolerem ułożone na miękkiej, czarnej, wytłaczanej gąbce. Rozpakowywanie sprzętu daje wrażenie wysokiej klasy i skupienia się na detalach. Z całą pewnością nie wygląda to jak budżetowy chińczyk za kilkaset złotych.

Ostatnim elementem zestawu jest małe pudełeczko w którym znajdziemy przewód microUSB do ładowania (o długości aż 1,5 m co jest bardzo rzadko spotykane), ładowarkę sieciową, przedłużkę mini Jack oraz instrukcję. Jako, że tablet został zamówiony z UK to warto nadmienić, że w zestawie znajduje się wymienna końcówka do ładowarki na europejskie gniazdka – jest to duży plus.

Tablet jest wykonany z aluminium i plastiku, w dotyku sprawia bardzo dobre wrażenie, wszystkie elementy są ze sobą spasowane – nic nie trzeszczy, nie wygina się ani nie ma żadnych szczelin. Pod względem wykonania nie można mu nic zarzucić.

Trochę gorzej jest z przytwierdzanym kontrolerem. Pierwsze co rzuca się w oczy to, że ktoś kto projektował ten element na siłę chciał umieścić kontroler jak najdalej tabletu, przez to wydaje się jego nieintegralną częścią. Nie wiem jakie było założenie projektanta ale ani to ładne, ani wygodne – tablet trzyma się wyjątkowo szeroko, co nie jest zbyt komfortowe. Kolejnym moim zastrzeżeniem jest układ przycisków i gałek. Jako osoba od lat traktująca Xbox’a jako główną platformę do grania jestem bardzo przyzwyczajony do asymetrycznego układu – gałki-krzyżak-przyciski. Układ zastosowany w Linx przywitałem z niemałym rozczarowaniem. Na dodatek układ poszczególnych elementów jest na tyle niewygodny, że trzymając kciuk na przyciskach ABXY nie mamy swobodnego dostępu do RB i RT – konieczne jest minimalne przesunięcie dłoni. Problem znika w grach typu FPS czy wyścigach, gdzie kciuk trzymamy głównie na prawej gałce, a z przycisków ABXY korzystamy sporadycznie. Kolejny minus to zastosowanie kółka zamiast standardowego krzyżaka w miejscu d-pada. Być może są zwolennicy takich rozwiązań ale dla mnie mija się to z precyzyjnością. Na dodatek kółko to wydaje charakterystyczne kliknięcie co trochę działa na nerwy.

Na szczęście nie są to wady które całkowicie eliminowałyby używanie tego kontrolera – już po kilku godzinach palce zaczęły się przyzwyczajać do nietypowego układu i grało się coraz wygodniej   Ale nie myślcie sobie, że kontroler posiada same wady – na plus na pewno należy zaliczyć podświetlane przyciski ABXY (tego nie posiadają nawet pady od Xbox One), zastosowanie identycznych gałek jak w oryginalnych padach (wklęsłe z chropowatą otoczką) oraz specjalny przełącznik odpowiedzialny za zmianę X-input na Direct Input (daje możliwość używania go w starszych grach PC nie dających możliwości korzystania z pada od Xboxa).

Na plus na pewno należy także zaliczyć zastosowanie o wiele bardziej subtelniejszych wibracji niż w przypadku oryginalnych padów od XO.

Obudowa z kontrolerem posiada też odpowiednie otwory na port microUSB oraz mini Jack pozwalające na podłączenie słuchawek bądź ładowarki bez konieczności ściągania obudowy. Co ciekawe producent dodał nawet specjalną przedłużkę do portu mini Jack w razie gdyby wtyk od waszych słuchawek miał za grubą osłonkę, która nie mieściłaby się w otworze obudowy.

Tablet wsuwa się od góry i jak tylko zagnieździ się w porcie, urządzenie automatycznie rozpoznaje podłączonego pada. Tablet blokuje się dwoma przełącznikami po bokach obudowy chociaż i bez tego jest na tyle dobrze spasowany, że ciężko by było sprawić aby sam się wysunął. Zmiana trybu X-input na Direct Input sygnalizowana jest dźwiękiem, oraz zgaszaniem przycisku home z logiem Linx. Po przejściu w stan uśpienia wszystkie przyciski gasną a kontroler nie pobiera niepotrzebnie energii z tabletu.

Gry

Przejdźmy do tej części recenzji która nas najbardziej interesuje – mianowicie gier. Skupiłem się tutaj głównie na tym do czego tablet został stworzony i czym jest reklamowany czyli Xbox Streaming oraz gry z Microsoft Store.

Jako, że stronię od grania na PC to w swoim tekście nie będę się skupiał ani na platformie Steam ani na wykorzystywaniu tabletu do gier stricte PC. Wspomnę jedynie, że tablet bardzo dobrze sprawdza się w użytkowaniu Steam w trybie Big Picture, szczególnie z nowymi acz mało wymagającymi grami z natywnym wsparciem pada. Jeśli chodzi o starsze gry to pojawiają się problemy związane z brakiem kompatybilności systemu Windows 10 i koniecznością instalowania różnych fixów oraz konfiguracja pada pod sterowanie myszą i klawiaturą. Jeśli chodzi o emulację to urządzenie nie ma problemu z emulacją takich konsol jak PSX, N64 i starsze. Dość dobrze radzi sobie też z grami z PSP, chociaż taki God of War (który jest tak jakby wyznacznikiem wydajności) musiał zostać dość mocno okrojony z efektów, żeby w miarę swobodnie można było grać.

Wróćmy do gier od Xbox’a. Widnows 10 posiada wbudowaną aplikację Xbox która umożliwia podłączenie do konsoli znajdującej się w tej samej sieci domowej. Podłączenie jest bardzo proste – aplikacja automatycznie wykryje nam wszystkie Xbox’y One podłączone do tej samej sieci co nasz tablet, wystarczy wybrać któryś z listy i włączyć strumieniowanie. Nawiązywanie połączenia z konsolą trwa dosłownie kilka sekund i już możemy kontrolować naszą konsolę za pomocą pada. Do testów użyłem swojego Xbox’a One X podłączonego kablem sieciowym do routera/dekodera od UPC (Horizon – działający na paśmie 5 GHz). Sam streaming działa zaskakująco dobrze. Gry wyświetlane są płynnie z okazjonalnymi lagami. Usługa skonstruowana jest tak aby w razie jakiś problemów z przesyłem danych pogarszać jakość wyświetlanego obrazu na korzyść zachowania płynności, co pozwala na rzadsze uświadczanie lagów ale niestety czasami po oczach uderzą piksele.

W swoim teście sprawdziłem kilka gier, w tym gry ze wstecznej kompatybilności, małe indyki jak i najnowsze gry tworzone z myślą o mocy Xbox One X. Po kilu dniach testó nasuwa się podstawowy wniosek, że przy używaniu takiego typu rozwiązania najbardziej cierpią gry Xbox One X Enhanced – w tym przypadku rozdzielczość zostaje zredukowana trzykrotnie więc grając w taką Forzę Horizon 4 w zupełności nie oddaje niesamowitych wrażeń z wyświetlacza 4K z HD podpiętym kablem HDMI do konsoli.

Nie zauważyłem też zbyt wielkiej różnicy w wyświetlanej grze przy zmianie trybu z 4K na 60 fps, choć na tym drugim jakby trochę  rzadziej były spadki płynności. Niestety jakość streamingu nie stwarza odpowiednich warunków do gry online, gdzie każde, nawet minimalne opóźnienie może świadczyć o wygranej lub przegranej.

Jedną z rzeczy, którą również chciałem sprawdzić była usługa PlayAnywhere – na czym ona polega pisałem kilka akapitów wyżej. Lista gier wspierających tę funkcję nie jest zbyt bogata ale jeśli w swojej wirtualnej bibliotece ma się blisko 400 tytułów to zawsze się coś znajdzie. Tu niestety wielkie rozczarowania ponieważ system na którym operuje tablet to 32 bit, a praktycznie wszystkie gry jakie sprawdzałem wymagały już 64 bitowego procesora. Nawet takie pikselowate indyki jak Songbringer.

Jedyną perełką (a przy okazji jedna z moich ulubionych ostatnio gier) okazał się Moonlighter. Mimo, że tablet nie spełniał wymagań pod względem pamięci Ram (wymagane 4, dostępne 2 GB) to gra odpaliła się na nim bez żadnych problemów i chodziła bardzo płynnie.

Pozostałe gry jakie sprawdzałem z MS Store to typowe produkcje pod sprzęty mobilne – Dungeon Hunter 5, Halo: Spartan Assault/Strike i inne. Wszystkie chodziły bezproblemowo i wyglądały bardzo dobrze.

Podsumowanie

Muszę przyznać, że wrażenia z użytkowania sprzętu on Linx były w moim wypadku dość sinusoidalne. Na początku zachwyciło mnie opakowanie, samo wykonanie tabletu jak i sprawność działania W10 na urządzeniu innym niż latpop/stacjonarny PC. Dalej miałem dość chłodne uczucia odnośnie dołączonego pada czy braku możliwości instalacji większości gier z PlayAnywhere. Ale po kilku dniach używania jestem z zakupu bardzo zadowolony i poleciłbym go każdemu, kto nie ma czasu żeby zbyt dużo pograć w ciągu dnia i chciałby wykorzystać takie chwilę na rozgrywkę jak dłuższe posiedzenie na pewnym ceramicznym wyposażeniu łazienki, w chwili gdy dzieci okupują tv lub przejść ten jeden ostatni etap zaraz przed zaśnięciem (jeśli ktoś nie ma tv w sypialni). Tak jak już wspominałem wyjadacze multiplayerowi nie mają tu czego szukać ale zabiegani ojcowie szukający choć chwili na oddanie się swojej ulubionej rozrywce – jak najbardziej.

Producent: Linx Ltd
Model: Vision 8
Premiera: 11/2015
Cena: aktualnie 109 GPB

Gdzie kupić: https://www.amazon.co.uk/Linx-Vision-inch-Tablet-Controller/dp/B0187U2M1O/ref=sr_1_1?ie=UTF8&qid=1539108550&sr=8-1&keywords=linx+vision+8 (można też poszukać używki na serwisach aukcyjnych/ogłoszeniowych w Polsce)

*sprzęt zakupiony ze środków własnych


Copyright © 2018 Padem o sciane. Wszystkie prawa zastrzezone.