Padem o ścianę

Kingdom Come: Deliverance – zwiastun premierowy

Paweł Jastrzębski

Już dzisiaj swoją premierę ma Kingdom Come: Deliverance – średniowieczny RPG od czeskiego studia Warhorse. Twórcy przypominają o jego premierze tradycyjnym zwiastunem.

Akcja Kingdom Come: Deliverance zabierze nas do XV-sto wiecznej Europy Środkowej, która dopiero co dochodzi do siebie po wojnach husyckich. Fabuła rozpocznie się w 1403 r. Twórcy stawiają duży nacisk na realizm, co budzić może skojarzenia z Mount & Blade. Dodajcie do tego zapewnia twórców, o akcji toczącej się w otwartym, rozległym świecie i macie przepis na bardzo ciekawą pozycję. Jedynym minusem jakim widzę jest perspektywa z pierwszej osoby – jakoś w RPG-ach preferuje trzecioosobowy widok. Jako, że gra hula na CryEngine 3, możemy spodziewać się dodatkowo pięknej grafiki.

Fabuła Kingdom Come: Deliverance toczyć się będzie wokół niejakiego Henry’ego – syna kowala, którego wioska i cała rodzina zostaje zniszczona przez wroga armię. Henry szybko bierze sprawy w swoje ręce i przysięga zemstę na sprawcach napaści. Chęć zemsty zajmie mu kilka lat i zabierze w różne rejony Europy Środkowej. Przy okazji rzecz jasna wpląta się w wielką politykę i nie raz wpłynie na jej kształt.

Pierwsze reakcje po premierze nie są niestety zbyt optymistyczne. Pierwsze co nas przywita to gigantyczny patch, ważący ponad 23GB. Również pierwsze oceny wskazują raczej na średniaka – wersję konsolowe nie doczekały się jeszcze średniej na metacritic, ale wersja pecetowa legitymuje się wynikiem na poziomie 77 punktów. Wersję konsolowe ponoć cierpią na zwiechy i okazjonalne wywalanie do menu głównego. Także może warto poczekać z ewentualnym zakupem na kolejną łatkę, coby nie potrzebnie się nie naciąć.


Copyright © 2021 Padem o sciane. Wszystkie prawa zastrzezone.